Strona główna SENAT ZDROWYM OKIEM 2011 Kronika Beskidzka 25 sierpnia roku

Kronika Beskidzka 25 sierpnia roku

Już niewiele ponad 6 tygodni do wyborów – a może aż – wszystko zależy jak się na to spojrzy.

Nie lubię generalnie kampanii wyborczych bo język nie ten i brak argumentów dominuje w dyskusjach. Ale trudno trzeba to przeżyć. Dużo racji ma Pani Monika R. pisząc w liście do Kroniki o zachwaszczaniu języka polskiego oraz „braku delikatności i empatii”. Zastanawiam się jednak czy tylko dziennikarze są winni temu zjawisku – wystarczy posłuchać czy przeczytać wypowiedzi znanych ludzi – nie koniecznie polityków czy też po prostu wyjść na ulicę. Sami nie mamy szacunku dla naszej mowy. Na co dzień już wtopiło się w nasze słownictwo skracanie wyrazów (nara, zara, dzięka itd.). Jeszcze jakoś mogę to zrozumieć gdy słyszę to z ust młodych ludzi – bo taka jest moda, natomiast gdy mówi to człowiek stary to mnie to śmieszy i patrzę na niego z lekkim politowaniem. Z pewnością w taki sposób ani się nie odmłodzi ani nie zaimponuje nikomu. Każdy wiek ma swoje prawa. Oczywiście inna rzeczą jest nagminne używanie wulgaryzmów, gdzie jedno słowo np. k…... zastępuje podmiot, orzeczenie i inne części mowy. Fenomenem jest jednak to, że zarówno ten co mówi jak i ten co słucha wiedzą o co chodzi – geniusze.

 

Nieco inną rolę spełnia słowo „zajebiście” (we wszystkich odmianach), bo tak de facto gdyby ci co go używają wiedzieli skąd pochodzi i co znaczy to spaliliby się ze wstydu. W porównaniu do powyższych przykładów niczym już jest nagminne stosowanie w wypowiedziach słowo „dokładnie” czy też dla podkreślenia wagi i swoich racji często używane słowo „tak”. Proszę zwrócić również uwagę na to, że często gospodyni nie idzie do sklepu tylko do szopu czy marketu zwłaszcza do takiego gdzie jest dyskont, żeby kupić produkty na dresing. Fantastyczna znajomość języków obcych.

A mamy przecież ustawę o „języku polskim” – tylko nikt jej nie przestrzega. Kolejna martwa ustawa.

Od września ruszają do pracy po przerwie wakacyjnej samorządowcy, rozpocznie się rok szkolny i żyć będziemy mam nadzieję pięknymi wspomnieniami.

Na koniec gratuluję Panu redaktorowi Sławomirowi Horowskiemu książki „Kat, naziści i masoni”. Każdy mieszkaniec Bielska-Białej powinien się z tą lekturą zapoznać. Napisana bardzo dobrym językiem, a do tego bardzo ciekawie opisuje to co było „dawno temu w Bielsku-Białej”.