Kronika Beskidzka 30 czerwca 2011 roku
Czy warto łączyć? Ano generalnie warto tylko mądrze. Dotyczy to wszystkich dziedzin życia. Ludzie zakładając rodzinę łączą się, to samo robią zwierzęta, płazy, gady i w zasadzie cała przyroda się łączy – niektórzy to robią instynktownie innym pomaga w tym właśnie rozum.
Rozdzielanie zazwyczaj oznacza porażkę i spowodowane jest różnicą zdań, poglądów czy też generalnie mówiąc niechęcią bądź złymi emocjami. Ktoś z państwa oczywiście może powiedzieć, że rozdzielenie dzieci syjamskich jest dobre – i to się zgadza, tylko, że ich połączenie było patologiczne, wynikało z zaburzeń genowych czy też innej choroby a rozdzielenie tych organizmów rzadko się udaje nie niosąc dla któregoś z nich pełnego i trwałego zdrowia.
To co się dzieje w przyrodzie dotyczy również sytuacji społecznych wynikających z np. demografii, geografii i polityki gospodarczej.
Przykładem na to jest powstająca a jakże w bólach ustawa metropolitalna – w bólach bo trzeba przezwyciężać osobiste najczęściej fałszywe ambicje tzw. działaczy społecznych i samorządowych.
Innym dobrym przykładem, jak można z wielkim sukcesem dokonać połączenia bardzo różnych organizmów społecznych jest historia Bielska – Białej. Kilka dni temu obchodziliśmy 60 urodziny naszego miasta zresztą super zorganizowane.
A kto by pomyślał, że można tak różne organizmy połączyć z tak wielkim sukcesem. Różnorodność narodowościowa wyznaniowa, różnice zamożności i rozwoju. Co prawda II wojna światowa mocno przetrzebiła ludność Bielska i Białej ale trudno było zmazać całkowicie różnice kulturowe wynikające z setek lat. A jednak się udało i nikt przy zdrowych zmysłach nie myśli dzisiaj o rozdziale tego już jednego organizmu miejskiego. Wszyscy mówiąc o Bielsku-Białej mówią o jednym mieście.
Przykład opisany powyżej może pomóc podjąć definitywną decyzję władzom samorządowym miasta i powiatu, a dotyczących połączenia Bielskiego Centrum Onkologii i Szpitala Miejskiego.
To połączenie może być przede wszystkim korzystne dla pacjentów a będzie również świadczyć o mądrości obu rad. Nie musimy szukać ratunku za wielką wodą (vide Kronika Beskidzka z ubiegłego tygodnia – szpital w Żywcu budują Kanadyjczycy), nie musimy brać przykładu z fatalnych decyzji władz samorządowych w Pszczynie, gdzie szpital przestaje prawie istnieć.
My mamy przykład na miejscu – decyzja z przed 60 lat o połączeniu dwóch miast okazała się strzałem w 10-tkę i z tego przykładu należy korzystać.
Panie i Panowie Radni obu samorządów. Za podjęcie szybkiej decyzji o przekazaniu miastu Beskidzkiego Centrum Onkologii i połączeniu ze Szpitalem Miejskim będą wam wdzięczni nie tylko pacjenci ale również będziecie za lata pokazywani jako pozytywny przykład tego że mądre łączenie się opłaca. Zgoda buduje i tyle.
Vivat Bielsko-Biała