Kronika Beskidzka 26 maja 2011 roku
Zastanówcie się Państwo jakiej udzielilibyście odpowiedzi na pytanie co to jest patriotyzm?, co to jest suwerenność?
Odpowiedz niby prosta – patriotyzm to umiłowanie ojczyzny. Dobrze ale często mówimy o patriotyzmie lokalnym, o przywiązaniu do ojczyzny, o gotowości poświęcania czy wręcz oddania za nią życia, stawiania dobra swojego kraju ponad partykularne interesy własne i własnej klasy, profesji, partii. Często patriotyzm przeciwstawia się nacjonalizmowi. Suwerenność to mówiąc krótko niezależność np. państwa od wszelkiej władzy w stosunkach z innymi państwami, całkowicie niezależnego państwa. Rozróżniamy również suwerenność w innym wymiarze np. wypowiadanie się, głoszenie własnych poglądów na które nikt nie ma wpływu. Wszystko to prawda ale słysząc głosy o zaniku patriotyzmu, zagrożeniu suwerenności zastanawiam się czy w czasach dzisiejszych nie powinniśmy do tych definicji zamiast straszyć Polaków uzależnieniem ekonomicznym od innych postarać się o rozszerzenie tych definicji np. o słowo współpraca. W Europie nie ma kraju, który mógłby być samowystarczalny a więc skazując się na izolację powodujemy upadek i biedę – tu konieczna jest współpraca. Po to między innymi Schuman wymyślił Unię Europejską. Dawniej o wartości państwa stanowiła jego siła militarna dzisiaj w UE jego atrakcyjność szeroko rozumiana – choć pewnie wielu z państwa powie, że to pieniądz stanowi o sile narodów. Wykorzystując środki unijne, reklamujemy nasz kraj i „mówimy” – przyjeżdżajcie do nas tu jest pięknie, warto tu być – otwieramy się na innych tak jak inni otwierają się na nas. Nawoływanie i mówienie o zagrożeniach suwerenności i zaniku patriotyzmu jest niczym innym jak działaniem na szkodę narodu – wolnego narodu. Oczywiście logika polityczna często stawiana ponad te wartości dążąca do władzy wbrew wszystkiemu może doprowadzić w efekcie do tego, że krzyk ludzi mądrych, wykształconych nie przebija się, nie jest słyszalny , jest głosem wołającego na puszczy. Myślę, że musimy wszyscy w miejsce tak głęboko zakorzenionej zresztą przez doświadczenie historyczne nieufności nauczyć się tolerancji do której podchodzimy ciągle z obojętnością i lekceważeniem. Bo tak chyba trzeba również spojrzeć na patriotyzm – poprzez otwarcie się na drugiego człowieka. Musimy zachować poczucie tożsamości ale nie tylko mojej ale i innych. Czy nie jest tak, że to nie inni a my sami niszczymy własną tożsamość i się jej wyzbywamy. Czy nie jest tak, że odrzucając edukację podświadomie nie chcemy wiedzieć? Nacieszyć się polskością możemy w pełni tylko wtedy gdy współcześnie zdefiniujemy słowa patriotyzm, suwerenność, kompromis, tolerancja. Dorośnijmy do tego. Wspólnie.